Ola z łezką w oku wsiada do auta i wraz z rodzicami opuszcza ich były dom. Wciąż patrzy na budynek przez tylną szybę samochodu. Przypomina sobie wszystkie rzeczy, które tu się wydarzyły. A zwłaszcza to gdy na 12-ste urodziny dostała Papiego. Teraz on siedzi obok niej merdając ogonem w obie strony. Aleksandra zastanawia się dlaczego on jest szczęśliwy.
- Mamo?
- Tak?
- Właściwie dlaczego mi to robicie? Dlaczego się wyprowadzamy? Proszę odpowiedz mi szczerze.
- Córciu, mówiłam, że to dla twojego dobra. Poznasz nowe osoby, mam nadzieję, że z kimś się zaprzyjaźnisz.
- Przecież mam przyjaciela! Siedzi obok mnie.
- Chodzi mi raczej o człowieka.
Dziewczyna przez resztę drogi nie odezwała się do matki ani słowem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz